Klient, nasz pan
Inne strony warte obejrzenia:
Zabieganie o uznanie w oczach coraz bardziej wymagających pasażerów kolejnych taksówek nie jest zadaniem prostym nie oznacza to jednak wcale, że korporacje zrzeszające taksówkarzy nie starają się mu sprostać. Pomysłów na skupienie na sobie uwagi klienta jest wiele do najbardziej skutecznych należą zaś różnego rodzaju kampanie promocyjne. W przekonaniu niemal każdego potencjalnego klienta podróż taksówką ma poważną niedogodność – wiąże się z koniecznością zapłacenia dość wysokiego rachunku wystawionego przez kierowcę. To, czy w rzeczywistości mamy do czynienia z tak poważnymi obciążeniami, aby z ich powodu rezygnować z podróży taksówką pozostaje kwestią sporną, każda promocja związana z obniżeniem cen tego rodzaju usługi cieszy się jednak ogromnym uznaniem w oczach podróżnych. Ci ostatni decydują się na skorzystanie z taksówki już choćby dlatego, że zapłacą dziesięć procent mniej niż zazwyczaj z marketingowego punktu widzenia kampania spełnia więc stawiane jej zadania. Nie bez znaczenia jest przy tym i to, że promocja tego rodzaju może przynieść nie tylko krótko-, ale i długofalowe korzyści klient zaczyna bowiem identyfikować się z korporacją i wybiera ją nawet wówczas, gdy okres obowiązywania obniżki skończył się.
Klient oczywiście ma przewagę tu nad taksówkarze, ale nie jest jego wrogiem. Zadajmy więc sobie na koniec pytanie - kto, albo co jest wrogiem taksówkarza? Przede wszystkim czas. A skoro czas to? Korki uliczne. Jest to przekleństwo taksówkarzy i niestety muszą się oni liczyć z każdą zaoszczędzoną sekundą.
Warto również przeczytać: